O mnie

Witam na mojej stronie poświęconej nieśpiesznemu podróżowaniu, lokalnemu jedzeniu i zakupom w podróży. Zawsze wydawało mi się że zostanę artystką. W 2006 roku ukończyłam nawet Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu, Wydział Komunikacji Multimedialnej, kierunek: realizacja obrazu filmowego, telewizyjnego i fotografia – specjalność fotografia, uzyskując tytuł magistra sztuki. Podczas studiów (wcześniej zresztą także) przytrafiło mi się parę wystaw i konkursów.  Wystawiałam swoje prace na Miesiącu fotografii w Bratysławie i w Pałacu Wąsowo w 2003, we wrocławskiej Galerii Entropia, na Fotofestiwalu w Łodzi i IV Biennale Fotografii w Poznaniu, w 2005 roku a także na festiwalu „Inspiracje” w Szczecinie  (wraz z Anną Imielą z projektem „Matki, córki i kochanki”) oraz w Starej Drukarni w Rzeszowie. Zdobyłam Grand Prix na konkursie fotograficznym „Oko kiczu” w Lublinie i wyróżnienie na konkursie „Foto Odlot” w Rzeszowie.

Niedługo potem stwierdziłam, że sztuka współczesna niezbyt mnie bawi, a nadprogramowe środki finansowe dużo lepiej spożytkuję jeżdżąc po świecie niż biorąc udział w wystawach i festiwalach fotograficznych. Podróżowanie jest dużo bardziej ciekawe i zajmujące niż spędzanie czasu na wernisażach, prawie zawsze w tym samym towarzystwie w atmosferze skupiania się na sobie. Na dodatek samo branie udziału w takich imprezach to nie wszystko: o wiele więcej czasu, środków i energii, trzeba poświęcić na „okołoartystyczny marketing”, budowanie wizerunku i pielęgnowanie odpowiednich znajomości, do czego szczerze mówiąc zawsze brakowało mi serca.

Dlatego też od tej pory fotografuję przeważnie dla przyjemności, a tylko czasami z obowiązku, przede wszystkim podczas swoich wyjazdów. Nie uważam by moje zdjęcia były unikatowe czy szczególnie ambitne, do głowy by mi nie przyszło by specjalnie się dla nich poświęcać na przykład wstając o 4 rano by uchwycić wschód słońca nad jakimś zabytkiem, czy czekając kilka godzin w upale, aż coś interesującego się wydarzy by móc to sfotografować, bo robię je przy okazji i na pewno nie pozwolę by fotografia przesłoniła mi główny cel podróży jakim jest poznawanie świata.

Do tej pory zdjęcia z moich podróży udało mi się opublikować na portalach internetowych oraz w gazetach i czasopismach takich jak: Dziennik, Dziennik Łódzki, Dziennik Podróże, Claudia, Express Ilustrowany, Kobieta i życie, Newsweek, Newsweek Historia, Polityka, Polonia Christiana, Polska the Times, Świat&Ludzie, Tygodnik Solidarność. Współpracuję z Polską Agencją Fotografów „Forum”.

W chwili obecnej jestem w posiadaniu sporego archiwum zdjęć z Europy i Azji, niewielka część z nich znajduje się w zbiorach Agencji Forum, oraz jest opublikowana na niniejszej stronie, dlatego też chętnie nawiążę współpracę z wydawcami. Jeżeli ktoś pragnie wykorzystać któreś ze zdjęć, lub podjąć jakąś innego typu współpracę, proszę o kontakt.

W trakcie podróży objawiła się także kolejna odsłona mojej manii zakupowo zbieraczej. Myślę, że to odwieczna ludzka potrzeba zbierania trofeów, daje znać o sobie w ten sposób. Od zawsze kultura masowa była jedną z rzeczy które kręciły mnie najbardziej. Tak bardzo, że jej część chciałam mieć na własność, co objawiało się namiętnym chodzeniem po second-handach i szmateksach i kupowaniem tam przedziwnych nie nadających się do codziennego użytku ubrań, oraz przedmiotów z zachodnioeuropejskich wystawek.  Całe moje dorosłe życie napadowo od czasu do czasu skupuję  również przeróżne dewocjonalia, najchętniej te przemysłowe i kiczowate, nie mogę powiedzieć że je kolekcjonuję, bo byłoby to przesadą bo staram się to jakoś kontrolować. Stopniowo jednak moje zainteresowania jeszcze się poszerzyły. Coraz częściej z wyjazdowej destynacji zabierałam ze sobą całe naręcza rzeczy użytkowych, bez których teraz nie mogę się obejść. Od przypraw poprzez rozmaitego rodzaju urządzenia na przykład kuchenne, ubrania, lokalne specyfiki, przedmioty tradycyjne i typowe wytwory dnia współczesnego, no i oczywiście dewocjonalia. Jestem zbieraczem. Lubię kupować dziwne rzeczy które albo wykorzystuję w mgnieniu oka, bo są trafione w dziesiątkę albo czekają kilka lat nabierając mocy urzędowej bo nie mam czasu ani pomysłu co z nimi zrobić, ale wierzę że ich czas kiedyś nadejdzie.

Strona istnieje od 2009 roku, ale musiała zostać znacznie przebudowana, gdyż wcześniej zrobiona była na platformie którą upodobały sobie chyba wszystkie spamujące automaty. Teksty i zdjęcia zamieszczone na stronie są mojego autorstwa, jedynie w na prawdę wyjątkowych sytuacjach korzystam z fotograficznych zasobów internetu, wtedy zdjęcie staram się podpisywać jego źródłem.

Zapraszam także na moje inne strony: stronę poświęconą projektowaniu graficznemu, fotografii ślubnej, oraz prowadzonym przeze mnie zajęciom fotograficznym. Zajmuję się tym wszystkim by móc czasem podróżować.

portret-rumunia-001 portret-penang-001 macau-portret-001